czwartek, 31 stycznia 2013

Zimowo-wiosenne odkurzanie - część V

Wczoraj był mega szczęśliwy dzień, pizza z dostawą do domu, piwo, szampan ... Szumi mi w głowie do dziś ze szczęścia. Ale wróćmy już na ziemię. Dzisiaj ostatnie cztery.

Kolejna enty finlaysonii w kolekcji.






I królowa - hoya kerrii variegata
Też jest po kąpieli, ale zapomniałam zrobić jej sesję, jak jeszcze była na ziemi. Po postawieniu na parapecie, wybaczcie, nie miałam siły taszczyć jej z powrotem.





Hoya scortechnii sp. UT001




Hoya macrophylla 'splash' nie wygląda twarzowo. Ma na górze cztery liście, a niżej długo, długo nic. Ale korzonki są super i wszystko na dobrej drodze, żeby odziała się trochę z wiosną. Widocznie jej za gorąco było, skoro trochę rozebrała się zimą.





Polityka pisze...

Gratuluję uprawnień. Pęd macrophylla 'splash' może służyć jako podpora po jakąś małą hojkę. :-)

Lulu Dori pisze...

A wiesz, że o tym nie pomyślałam? To całkiem dobry pomysł! Dzięki!

Prześlij komentarz