sobota, 5 stycznia 2013

Z hojowego frontu - ciąg dalszy niedzielnego spaceru

W oczekiwaniu na widoki zapowiedzi kolejnej kwitnącej hoi, przegląd zwisających maluszków. Nie wiem, czy trzeba je podpisywać, są dość popularne i już były pokazywane na blogu.


Ten maluszek mnie zadziwia. Tworzy sobie listeczki pomalutku, niezauważalnie.





Edyta pisze...

Jak ja lubię takie zdjęcia ...

Polityka pisze...

Ja też !

Lulu Dori pisze...

Ja też! Ja też!

Vali Popescu pisze...

I am looking forward after your post every day !
Lovely plants , I love them , even for leaves !

Lulu Dori pisze...

Thank you very much :)

Prześlij komentarz