czwartek, 17 listopada 2011

Bajki dla dzieci - Muszka Złotobrzuszka - Korniej Czukowski

Zainspirowana prośbą Gosi parę miesięcy temu o tekst Muszki Złotobrzuszki w poście O jeżu spod miasta Zgierza, przekopałam pudła z książeczkami dla dzieci i oto ukazała się książeczka




Muszka, muszka Złotobrzuszka
na malutkich sześciu nóżkach
Poszła mucha ponad rzeczkę
I znalazła złotóweczkę!


Potem, rada nadzwyczajnie,
Poszła kupić nowy czajnik.
- Przyjdźcie dziś do Złotobrzuszki
Na herbatkę, karaluszki!





 

Pchełki dały jej trzewiczki
Zapinane na guziczki
A trzewiczki znakomite
Całe złotą nitką szyte





 









Nagle jakiś pająk z kąta,
Muchę porwał i oplątał
Mocno trzyma ją za nóżkę
I chce zabić Złotobrzuszkę!












 
Pasikonik, kochaneczek,
Całkiem, całkiem jak człowieczek,
Hyc-hyc! Hyc-hyc!
Pod mosteczek –
I nie mówi nic!
 








 



Nagle komar skądziś leci,
Cienki i maleńki,
I latarki, którą świeci,
Nie wypuszcza z ręki.
- Gdzie ten łajdak, gdzie morderca?
Zaraz szablą go uśmiercę!
 


Wszyscy się radują
Tańczą, wykrzykują
Wiwat Młoda Para,
Wiwat Państwo Młodzi,

To tak w telegraficznym skrócie, wybrane fragmenty. Bajka piękna, z mojego dzieciństwa, z dzieciństwa mojego syna. Szkoda, że prawa autorskie są tak rygorystyczne i nie można publikować całego tekstu. Ta bajka warta jest dodatkowej promocji właśnie w internecie. Niektóre bajki są tak piękne, że powinno się przedłużać ich żywotność, a nie tylko trzymać je w starych stęchłych pudłach. Mało kto posiada książeczkę. A zdobyć ją jest niesłychanie trudno.
Tego samego autora polecam również "Karaluszysko". Dla mojego syna bajki o owadach były najładniejszymi bajkami i tylko te zapamiętał do dnia dzisiejszego, a jest już studentem. I to nie to, że nie było innych w domu. Były. Ale tylko te musiały być czytane codziennie do poduszki.
Cynthia pisze...

Śliczna bajka :)
Ja mam kilka książek z bajkami i wierszykami, na których wychowała się moja mama, potem ja a teraz Mój Oskar.
I te bajki ze starych książek chyba bardziej zapadły mi w pamięć, niż te z nowych, kupionych w księgarniach...sama nie wiem czemu...

Lulu pisze...

Basiu, bo stare bajki mają coś w sobie, coś, czego nie mają bajki współczesne. Są po prostu napisane przez świetnych pisarzy. Czego nie można powiedzieć o współczesnych, marketing nastawiony na zysk x(

Cynthia pisze...

Coś w tym jest...
Chociaż kupujemy Oskarowi sporo książek, to jednak zawsze wracamy do starych, sprawdzonych autorów.

PP pisze...

Wiersz!!! Nie wierze, ze go znalazlam ;))
Wygrywałam tym wierszem w podstawowce konkursy recytatorskie! Ale wspomnienie i to nauczylam sie calutkiego na pamiec ;)))))

Pozdrawiam wierszowiczow ;)

Lulu pisze...

Fajnie, że komuś sprawiłam nim radość. Wiesz jest bardzo ładny i polecam wszystkim dzieciom.

Gosia pisze...

Dziękuję jeszcze raz :)
-Gosia

Oxichka G pisze...

Lulu, a masz cały wiersz, proszę? Bo wiesz, ja czytam to bajkę Maluszkowi po rosyjsku (ma 22 miesiące), i on szalej, z samego rana leci do mnie z tą książką. Nianię też nachodzi z tą książką, ale ona nie umie po rosyjsku :( I szukam szukam po polsku, myślałam że nie ma tłumaczenia, ale widzę, że jest! huraaaa!!!

Oxichka G pisze...

Dodam, że tłumaczenie znakomite! Rytm wiersza piękne przekazany

Lulu Dori pisze...

Mam cały tekst. Poproszę o adres mailowy :)

Oxichka G pisze...

kevadra@tlen.pl Nie wiem jak dziękować! Będę dozgonnie wdździęczna, mój synek także :)

Lulu Dori pisze...

Wysłałam :D

Anonimowy pisze...

ojej szukam tej bajki z mojego dziecinstwa. i mojemu synkowi recytowalam fragmenty, ktore mi utkwily w pamieci. czy moge prosic uprzejmie o tekst na maila mradunska@wp.pl moge sie jakos odwdzieczyc:)

aqa pisze...

Ja też szukam tej bajki. Jeśli jest możliwość przesłania tego tekstu to bardzo proszę na adres: aniaqa8@gmail.com
BARDZO DZIEKUJE

Lulu Dori pisze...

Wysłane :D

Anonimowy pisze...

Baaardzo proszę o tekst tej bajki, gdy byłam mała znałam ją na pamięć, po ponad 30 latach niech powrócą mi wspomnienia.Poproszę na e-mail: forest12@onet.eu

Anonimowy pisze...

Bardzo proszę o przesłanie tekstu bajki na : bpoletek@gmail.com ! :)
BARDZO DZIĘKUJĘ :)

Anonimowy pisze...

Jeśli mogę to też poproszę ania_delffin@o2.pl
Bajka mojego dzieciństwa, książeczkę dostałam od mojego nieżyjącego już szwagra.
DZIĘKUJĘ!

Unknown pisze...

I ja proszę o przesłanie. Z góry dziękuję bardzo. Podaję adres aniabod@poczta.fm
A mam pytanie czy przypadkiem nie ma Pani tekstu wiersza Hanny Łochockiej pt. Barabule?

Anonimowy pisze...

Jeżeli byłaby taka możliwość to uprzejmie proszę o przesłanie całości tekstu. Adres mail:
karolina.dluzniewska@gmail.com

Hallgerd pisze...

bardzo proszę o cały tekst kasiaczapla1@op.pl z góry serdecznie dziękuję

Hallgerd pisze...

bardzo proszę o cały tekst kasiaczapla1@op.pl z góry serdecznie dziękuję

dorada pisze...

Lulu Dori, moj syn wychował się na tej bajce,chcialam ją przekazac mojemu wnukowi prosze o pomoc saska.saska@vp.pl z gory dziekuje

dorada pisze...

Lulu Dori, moj syn wychował się na tej bajce,chcialam ją przekazac mojemu wnukowi prosze o pomoc saska.saska@vp.pl z gory dziekuje

jacaranda71 pisze...

Zmora mojego dzieciństwa. Był tam tekst "mucha mdleje, ledwo żyje, łotr się śmieje i krew pije". Nie mogłam po tym spać w nocy. Zawsze płakałam, jak mama przynosiła tę książeczkę do przeczytania.

jacaranda71 pisze...

Do tego obcinanie głów - nic, tylko psychopatów na takich wierszykach chować...

Prześlij komentarz