wtorek, 23 października 2012

Hoya lacunosa 'krohniana' - początek

Zupełnie przypadkiem ta hoja znalazła się w mojej kolekcji. Nie gustuję w lacunosach, była okazja, to nabyłam. Nadal spode łba na nią patrzę. No, może jak zakwitnie, to piękno w niej dojrzę, bo na razie to taka sobie roślinka.
No dobrze, na plus ma to, że szybko się ukorzeniła, jakoś tak samoistnie, bez mojej wiedzy.



*     *     *

A jak teraz podoba Wam się blog? Lepiej?
Wiem, ankieta mówi, że wolicie zielony, ale jeszcze trochę Was pomęczę :-)

mialkotek pisze...

Za dobrze jej. Moja zakwitła jako pięciocentymetrowa sadzonka. Jeszcze w sphangum, czy jak to się tam pisze... :)

Anonimowy pisze...

Dopiero tu zobaczyła że,... ankieta zamknięta. :))))Jest OK!
Wracając do tematu, lacunosy są piękne,ale dopiero wtedy jak się zagęszczą.
Kiedy będzie busz będziesz zachwycona. :)Dodatkowy plus to chętnie kwitną.
Jolka

Lulu Dori pisze...

Kotku, może i za dobrze. Moja jest młodziutka, znaczy się ukorzeniała się jakiś miesiąc temu.

Lulu Dori pisze...

Dzięki Jola :-) Mówisz? Hm, może i tak. Jest dość gęsta, ale ciągle nie mogę się do niej przekonać. Z kwitnieniem, już pisałam gdzieś, że nie musi kwitnąć, bo strasznie śmieci. Wisi pod sufitem i wszystko leci na hoje niżej. Ciągle pęsetą musiałam wyciągać kwiatki, bo już mi kwitła troszkę. I to jest trochę uciążliwe.
Ale oczywiście zgadzam się, jeśli chodzi o kwitnienie i zapach. Jest nie do pobicia!

Prześlij komentarz