wtorek, 17 maja 2011

Z hojowego frontu - 5

Miało być o kolejnej hoi, ale będzie znowu o kerrii variegacie, aż do znudzenia :-)  Bo jakże o niej nie pisać, kiedy ona kwitnie już drugi tydzień? Jestem nią nadal zachwycona! Rozwinęła już trzeci kwiatostan, a wszystkich ma 9. Ale czy pachnie? Hm, jeśli tak, to bardzo, bardzo niewiele. Prawie, że niewyczuwalnie. A szkoda :-( Stoi w małym pokoju, raptem 10 m, okno nie jest otwierane ze względu na tynkarzy na zewnątrz. To gdyby pachniała, to bym czuła ... czy straciłam węch? Ech, szkoda, szkoda ... słodka moja mała :-)
 A co to w środku się kryje? Hm ... mniam ... będzie ponowne kwitnienie :-) wow!
 I tu też! Ale jazda :-) Taniec indiański odtańczyć trzeba :-)
Kwiaty trzymają się już 10 dni! Z hojowego frontu - 3
Początek kwitnienia kolejnego kwiatostanu


Lulu pisze...

Otworzył się czwarty kwiatostan. I dopiero teraz wieczorkiem, jak stoję przy parapecie, to czuję lekki zapach kwiatów. Po prostu czuć słodki kwiat :-) Tylko szkoda, że hoja stoi u syna, przecież nie będę stała mu nad głową do nocy, żeby się nawdychać ;-)

kociara pisze...

Kwitnie cudownie i to na łysym pędzie - wspaniała i piękna hoja.
Jak wielu piękności jeszcze nie mam?!

Lulu pisze...

I ten łysy pęd już taki zostanie. Zauważyłam, że jak przygięłam pęd, to liście już na nim nie wyrosły. Tak mam w przypadku dwóch pędów na tej kerrii.

kociara pisze...

Czytałam na którymś forum (chyba jakimś hojowym?),że najlepiej,jak jest taka możliwość,pozwolić gołym pędom rosnąć w górę,a zawija się dopiero jak wypuszczą listki.
Wiele z nas musiałoby mieć mieszkania conajmniej 3,80-4 m wysokości.Część moich wisi prawie pod sufitem,więc wysokości brakuje.
Może jednak będzie na tych gołych pracowicie kwitłą?

Lulu pisze...

Też o tym czytałam, dlatego nie przyginałam za wcześnie, tylko dopiero wtedy, jak pęd był już bardzo długi i rósł na bok. Wtedy przygięłam, póki jeszcze pęd był na tyle giętki i nie stwardniał. No, ale jak widać, to było za wcześnie. Trudno. Przynajmniej na gołych pędach wyrosły pypcie kwiatowe :-) Podobnie mam z hoją tjadasmalangensis. Pęd jest długi, do sufitu, jeszcze nie przyginam, żeby nie zatrzymać rozwoju liści.

kociara pisze...

Czyli jednak to się sprawdza !!!
Trochę sceptycznie podchodziłam do tej wiadomości.Dzięki za potwierdzenie - może mi się przyda?!

Lulu pisze...

Kociara - sprawdza się, jak najbardziej i na pewno Ci się przyda, jak hoje ruszą do przodu. Niektóre rosną w tempie błyskawicznym, znaczy się wypuszczają długi, goły pęd.

Prześlij komentarz