wtorek, 30 kwietnia 2013

Hoya macrophylla - na metry mierzona

Ta hoja nie wymaga reklamy. Reklamuje się sama.
Ktoś jeszcze jej nie ma? Błąd! Kolejna piękność, która w każdej kolekcji musi się znaleźć.






Chcecie zobaczyć ją w całości?

Z a p r a s z a m

 
 
Anonimowy pisze...

No i jestem po filmiku :D . I teraz nasuwa Mi się pytanie rozumiem że wszystkie hoje dwu barwne nawozi Pani nawozem do kwitnących. Dlatego żeby nie traciły swoich kolorowych listków tylko jakim konkretnie nawozem ?. Na szczęście posiadam tą hoje i czeka również na hydro . Ręsztę hoi nawozi Pani HM 10 czy może jakimś innym już . Jeżeli były już podawane gdzieś takie informacje to przepraszam za przeoczenie staram się być na bierząco :) . Niestety nie zawsze Mi się to udaję i oby więcej takich filmików :D .

Lulu Dori pisze...

Nie nawożę hoi HM10. Odstawiłam ten nawóz rok temu. Używam różnych nawozów płynnych, jest ich kilka na rynku, jak Hesi, GHE, Canna czy Agrecol. Każdy musi wybrać swój 'typ', w zależności od zasobów portfela, jak i wygody stosowania. Wszystkie są dobre.

Lulu Dori pisze...

Natomiast nie próbowałam jeszcze nawozu IONIC i Bio Nova. Na rynku jest też Hy-Pro, dość tani. W zeszłym roku próbowałam go kupić, ale z marnym skutkiem. Ciągle był niedostępny.
Reasumując, uważam, że wszystkie płynne nawozy są dobre. Różnią się nie tylko ceną, ale i koniecznością regulowania ph, niektóre robią to za nas, a niektóre nie.
Efekty w uprawie powinny być podobne, skoro po stosowaniu czterech nawozów nie zauważyłam różnicy, to pozostałe na rynku powinny dawać te same efekty.

Anonimowy pisze...

Liściory giganty, dobrze odżywiona pannica. Śmiesznie wyglądają dolne liście małe w porównaniu do górnych. :))U mnie jedna z niewielu jeszcze w ziemi, miałam opory przed przesadzeniem, za bardzo mi na niej zależy i rośnie ładnie. Może, jak będę ratować.Jolka

Anonimowy pisze...

O jejku, to będzie moje następne chciejstwo, cudna jest, Krysia.

kwiatwoku pisze...

Jeszcze raz wpadłam tu aby nasycić oczy. Moja po przeniesienie w kamienie padła ostatniej zimy, dostała jakiegoś grzyba, zareagowałam zbyt późno. Mam następną i już się boję co będzie dalej.:) Chyba trzecia albo czwarta. Marzę aby mnie się kiedyś udało mieć takiego 'wielkoluda'.

Lulu Dori pisze...

Jolu, przykro mi to słyszeć, tym bardziej, że macrophylla w hydroponice bardzo dobrze się sprawuje. Teraz już wzrostem nie powala, ale trzyma się dzielnie, kwitnąć też nie chce. Ale akurat ona nie musi, raz, że kwiaty ma takie sobie, dwa, że wcale nie pachną, a trzy nie śmieci. Jest tak dekoracyjna z liści, że to wystarczy.

Prześlij komentarz