niedziela, 21 kwietnia 2013

Kwitnienie/2013 - hoya finlaysonii IX - debiut

Wczorajsza zapowiedź pokazała pyszczki. 

Debiut - hoya finlaysonii IX.

Jedna z ładniejszych odmian hoi finlaysonii, jakie można kupić u Aleyagarden.






Na zdjęcie całej hoi musicie zaczekać do długiego weekendu. A może będzie film?


Wczorajsza hoya finlaysonii 'Chicken Farm'


Następna w kolejce będzie hoya callistophylla.


AgaB pisze...

Po obejrzeniu u Ciebie poprzedniego posta o tej hoi(parę miesięcy temu)wypatrzyłam ja sobie i kupiłam. Ale od dwóch miesięcy jest niestety dalej w formie jednego listka.Mam jednak nadzieję,że zacznie rosnąć i będzie chociaż w połowie tak piękna jak Twoja.Pozdrawiam

Lulu Dori pisze...

Aga - na pewno ruszy niebawem. A masz ją w ziemi, czy w hydro? W hydroponice wszystkie finlaysonii uwielbiają rosnąć. Tylko ta akurat nie lubi za dużo słońca, lepiej ją trzymać w drugim rzędzie, albo w miejscu z rozproszonym słońcem. Blakną jej trochę liście od zbyt długiego nasłonecznienia.

AgaB pisze...

Dzięki za porady.Właśnie uświadomiłaś mi dwa błędy. Rośnie w ziemi i na dość nasłonecznionym miejscu. Czyli powinnam przenieść do hydro?

Lulu Dori pisze...

Jeśli uprawiasz już hoje w hydroponice i nie sprawi Ci to kłopotu, to zdecydowanie przenieś. Mam na myśli, kupowanie dla jednej hoi koszyka, granulatu i odżywki.

Rzadko która finlaysonii znosi nasłonecznione miejsce. Mam na myśli słońce przez kilka godzin. Większość zdecydowanie woli rozproszone.
Z numerkowych od Aleygarden zauważyłam, że tylko jednej nie przeszkadza słońce. Jest to jedyneczka.

AgaB pisze...

Przeniosę do hydro. A podpowiedz jak jest z kerri? To druga która mi stoi w miejscu.

Lulu Dori pisze...

Z kerrii trudno mi powiedzieć, bo mam tylko jedną - splash. Pozostałe są w ziemi, ale to dlatego, że są duże i póki nic się z nimi nie dzieje, to będą w niej rosły.
Splash jeszcze nie ruszyła w tym roku. Ale mnie to zbytnio nie martwi.
Tu Ci nie mogę podpowiedzieć. Może spróbuj zmienić jej miejsce? A którą masz? Bo tylko variegaty znoszą słońce, zielone powinny stać z boku okna, za firanką, bądź w drugim rzędzie stać. Inaczej będą im żółkły liście.

Anonimowy pisze...

Kwitnienia piękne, gratuluję. Już w kajeciku jest 9 i 1:)Choć 9 przypomina mi jakąś którą mam, muszę pomyśleć dłużej.Czekam na film.
Chicken Farm moja dostała pałączka z Obi, ale kwitnąć nie chce.Jolka

Lulu Dori pisze...

Do kwitnienia szykują się jeszcze cztery szypułki. Ale na nie trzeba poczekać tydzień, a może i dłużej. Jolu, chętnie zobaczę Twoją podobną do 9, bo może to to samo.
Co do Chicken Farm - to ta właśnie kwitnie, ale druga, z numerkiem 4 Aleyagarden, nie kwitnie. Stanowisko ma podobne, ta sama strona, tylko okno wychodzące na balkon. A to wiadomo, słońca nie daje.

AgaB pisze...

Ja mam taką zupełnie zwykłą kerri. Przestawię ją po prostu. Bardzo dziękuje Ci za pomoc i pozdrawiam

Lulu Dori pisze...

Nie ma sprawy. Szkoda, że nie mogłam Ci pomóc z kerrii. Hoje czasami tak mają, że kołkują rok. Ja też mam kilka takich i coraz mniej cierpliwości do nich.

Monika pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Monika pisze...

Piękne egzemplarze, jak większość u Pani!
Mam bardzo, bardzo podobną odmianę, ale kupowana od jednego listka, jako meredithii aff meredithii. Liście identyczne, więc chyba muszę nazwę zmienić. Zaskoczyło mnie Pani zdanie co do finek. Wszystkie, jakie mam stoją na południowym parapecie, nie osłaniane i pięknie rosną. Fakt, liście maja jasne (nie wszystkie) a chicken niemalże pomarańczowe. No i przyznam, e po lekturze Pani rad o hydro zakupiłam pierwszy koszyk.......

Lulu Dori pisze...

Ja mam okna wschodnie. Stąd możliwe, że hoje inaczej reagują. U mnie tylko dwie finki znoszą słońce do godz. 12, to jest "Rippled leaf" i finlaysonii I od Aleya Garden. Pozostałym blakną liście i sprawiają wrażenie, jakby żółkły. A to jest to, czego nie lubię.
Cieszę się, że rady o uprawie hydroponicznej komuś się przydają. TO naprawdę bardzo prosta uprawa, tylko na początku wydaje się skomplikowana. Proszę śmiało próbować :)

Agnieszka B pisze...

Moja IX po przesadzeniu za Twoją radą do wody puszcza listki! A tyle miesięcy trwała w bezruchu. Dzięki!

Lulu Dori pisze...

Nie ma za co. Niech rośnie szybciutko :D

Prześlij komentarz