niedziela, 9 grudnia 2012

Kwitnienie/2012 - hoya caudata 'Sumatra' - zapowiedź







Polityka pisze...

Już tuptam nóżkami aby zobaczyć pełny rozkwit :) Pąki ma super !

Lulu Dori pisze...

Też tuptam :) Oby to nie nastąpiło w tygodniu, bo ciężko będzie zrobić fotki po ciemku :(

Edyta pisze...

Super - gratulacje ! W tygodniu chyba jeszcze nie zakwitnie, końce pąków przed kwitnieniem robią się białe a widzę że są jeszcze zielonkawe. Jeszcze troszkę ...
Lulu pokaż koniecznie całą roślinę. Duża ?

Lulu Dori pisze...

Tu super. Fajnie byłoby, żeby rozkwitła w weekend, to wtedy przy świetle dziennym lepiej zrobić fotki.
Edytko, całą już pokazywałam, całkiem niedawno. Jak klikniesz z lewej strony w jej zakładkę to pokaże się poprzedni post i tam jest w całości. Od tego czasu urósł jej jeden liść i długi goły pęd. Łącznie ma trzy pędy kwiatowe, ale tylko jeden "puchnie".
Żeby ją teraz pokazać, musiałabym zestawić kilka roślin z parapetu i dostać się do niej, stoi tuż przy szybie. Może jak rozkwitnie, to spróbuję. Kwiaty nie powinny już wtedy odpaść. Teraz to ryzyko.

Anonimowy pisze...

Gratuluję i kibicuję. :)Jaką ma wilgotność powietrza ?/ kaloryfer ?/
Tak pytam, bo moje mimo chłodu zasuszają młode pędy. Jolka

Lulu Dori pisze...

Jolu, nie mam bladego pojęcia, jaka jest wilgotność powietrza. Nie mierzę. Kaloryfer, a jakże jest włączony, bo nie lubię zimna. Oczywiście nie na maksa. U mnie chłodu nie mogą mieć, bo to uprawa hydroponiczna. A zasuszać pędy, to mi niektóre zasuszają, ale ja się tym zupełnie nie przejmuję. Powtórzę, teraz to nie pora na rośnięcie :-) Lepiej niech stoją w miejscu. Pomimo ciepła i pewnie zerowej wilgotności niektóre rosną, tak jak ta właśnie caudata. Elliptica też ciągle rośnie. A niektóre zasuszają. Spoko. Na wiosnę nadrobią z nawiązką.

Prześlij komentarz