piątek, 21 grudnia 2012

Hoya pallida - ciąg dalszy

Pisałam już gdzieś o jej historii. Hoja, która ćwiczyła moją cierpliwość. Bardzo sympatyczne maleństwo. Jest jedną z nielicznych hoi, które rosną u mnie o tej porze roku. Pomalutku, ale co jakiś czas nowy listek się pojawia.
Na starszych liściach widać ciemny margines na brzegach, to przez słońce. Młode liście, jesienno-zimowe takich brzegów nie mają.





Anonimowy pisze...

To już chyba nie "maleństwo"?Liście ma bardzo ładne a ja jej nie mam.Radzisz zapisywać ? :)Jolka

Lulu Dori pisze...

Nie, to już roślinka. Jolu, trudno mi powiedzieć, czy zapisywać. Z początku średnio mi się podobała, ale teraz podoba mi się bardziej. Ma sztywne, grube liście i bardzo wolno rośnie.
A zresztą, co tam, zapisz :-)

Prześlij komentarz