niedziela, 30 grudnia 2012

Z hojowego frontu - niedzielny spacer


Miało być dzisiaj ponownie o alexowych wypierdkach, ale nad warszawskim Targówkiem pogoda była tak cudowna, że przeleciałam się po kuchennym parapecie. Oto efekt.

Prezent dla wszystkich, którzy mają chandrę zimową. 













Tyle słońca w cały mieście, nie widziałeś tego jeszcze, popatrz, o popatrz ...
Normalnie, chce się żyć!


JacekCich pisze...

Piękne, jak te wszystkie doniczki powiesiłaś ?

Anonimowy pisze...

Lulu-dziękuję,z powodu pierwszych objawów grypy było mi tego potrzeba :-)
Wszystkiego dobrego w Nowym 2013 Roku
Pozdrawiam
Ewa

Lulu Dori pisze...

JacechCich - mniejsze wiszą zaczepione na większych, a większe wiszą na sznurkach przewieszonych przez karnisz. Babski sposób, bez wiertarki i męskiego wsparcia.

Ewa - mnie też te zdjęcia pozytywnie nastrajają i chyba będę 'podbijała' ten post, żeby był ciągle na wierzchu.
Tobie też, wszystkiego co najlepsze z Nowym 2013 Rokiem!

Edyta pisze...

Pięknie u Ciebie ! Piękne zdjęcia, piękne rośliny ... Dziękuję.

Anonimowy pisze...

Sesja że, klękajcie narody,pięknie Ci rosną.Jolka

Prześlij komentarz