sobota, 20 lipca 2013

Hojowa odnowa biologiczna - część 2

Druga część odnowy biologicznej

Które ładniejsze okno?
Mnie najbardziej podoba się pierwsze i drugie. Jest takie cudnie puste, przejrzyste. A ile światła daje w mieszkaniu! Normalnie można oślepnąć :)














Monika pisze...

Najbardziej zadowolony z takiego chwilowego stanu rzeczy jest kot. :)
Ja idąc do pracy zwracam uwagę na okna. Gdy są puste myślę sobie, jacy smutni ludzie tam mieszkają. No i oczywiście - co za marnotrawienie miejsca. :) Tyle roślin bym tam wcisnęła...
Pieknie opalona Rippled.

kwiatwoku pisze...

Robi wrażenie,puste okna i Twoje wielkoludy. :)
Tylko nie wiem po co firanki? Gdybym ja miała takie widoki, gdzie nie ma na przeciwko ciekawskich oczu to podejrzewam że, zasłony też byłyby zbyteczne. Finka kolorowa i czarny pomocnik są super. :))

Lulu Dori pisze...

Monika, mam to samo. :D Puste parapety, co za strata! U mnie w pracy jest cała masa pustych, ależ bym się nimi zajęła, gdyby tylko były moje :))

Jolu, firanki to kompromis z synem. Coś za co. On ma firankę, a ja kwiaty na jego parapecie. Oczywiście, głośno twierdzę, że pokój jego, ale parapet należy do mnie. Mój syn jest wstydliwy i zasłania się na wieczór, a i za dnia bywają też zasłonięte, bo go razi słońce, jak śpi do południa :))

Prześlij komentarz