środa, 15 czerwca 2011

Hoya sp. EG 00897 - Surigaoensis - co to za choroba?

Jakieś paskudzko przytrafiło się hoya sp. EG 00897 - Surigaoensis.
Wpierw pokazują się ciemne plamki na spodzie liści. Liście bardzo długo są zielone, soczyste, jędrne. Dopiero po około 1,5 miesiąca zaczynają żółknąć, nadal będąc jędrnymi i twardymi, aż do samego końca zżółknięcia liści. Zaatakowanych jest 5 liści, reszta ma czyste spody. To jakiś grzyb?


Jeszcze niedawno tak wyglądała
Iva pisze...

mnie wygląda bardziej na pleść. Usunęłabym czym prędzej te liście.

Polityka pisze...

Przy tej ilości roślin w domu proponuję je raz na dwa miesiące pryskać na "grzybki"

Lulu pisze...

Na przykład jakim Jacku? Wstyd się przyznać, ale ja znam tylko Topsin, którego używałam do hippeastrum.

Edyta pisze...

Ja bym psiknęła Previcurem ale myślę że to inny problem... Wydaje mi się że to problem fizjologiczny i objawy tzw skorkowaceń (te ciemne plamki). Przyczyną pojawiania się takich skorkowaceń jest nadmierne podlewanie, korzenie kierują do liści większą ilość wody niż liście są w stanie odparować. Komórki mocno nabrzmiewają od nadmiaru wody i w konsekwencji pękają. Pęknięta komórka zamiera (te ciemne plamki). W ten sposób tworzą się mniejsze lub większe skupiska korka na liściu.

Może podłoże było bardzo przesuszone i mocniej podlałaś ??
To tylko moja sugestia, wg mnie kolejne liście będą rosły ok, tylko że na innym stożku wzrostu bo ten pewnie zaschnie.

Lulu pisze...

Ciekawa sugestia. Ale czy mocniej podlałam - sama nie wiem. Dość regularnie podlewam kwiaty. To zaczęło się dziać jak jeszcze był okres grzewczy. Wszystkie stożki wzrostu obumarły i odpadły. A następnie zaczęło się takie coś dziać na niektórych liściach. Żółte liście już odpadły.Zostały tylko zielone i jak na razie spody mają czyste.
Skoro to fizjologiczny objaw, to jestem spokojna. Wolę to, niż jakiegoś grzyba z piekła rodem!

Prześlij komentarz