sobota, 18 maja 2013

Hojowe nowości/2013 - hoya finlaysonii - enta w kolekcji

Kupiona jako hoya vitellinoides. Dla mnie to hoya finlaysonii. Niezwykła, bo takiej w kolekcji jeszcze nie mam. Hm, jak ją oznaczyć, żeby odróżniała się od pozostałych? Może dodam stan z USA, z jakiego do mnie przyleciała- Floryda. Zaznaczam, że robię to tylko po to, żeby je jakoś odróżnić w prezentowaniu na blogu.

Pyszne liście, nakrapiane srebrem, do tego mocne, wyraźne nerwy. Ciekawe liście, kwiaty to szczegół, jak pojawiają się, to na krótko, większość roku jednak to liście zdobią moje parapety. I tym głównie kieruję się nabywając kolejne odmiany do swojej kolekcji.

Nadal ta odmiana wzbudza we mnie duże emocje i kolejnym pięknościom trudno się oprzeć.

Hoya finlaysonii

 



Chyba, że ktoś wie, jak naprawdę nazywa się ta piękność?

kwiatwoku pisze...

Ciekawie unerwiona i jeszcze te ciapki, cudo, prawdziwa gwiazda.

Anonimowy pisze...

O jaka ślicznotka z niej podzielam Twoje uwielbienie dla finek :-) . Nina.

Lulu Dori pisze...

Mam bzika na punkcie finek. Gdybyś zobaczyła 'jedyneczkę'! Cudo po prostu. Tylko ciągle nie mam jak zrobić jej fotek, ani filmiku. W tygodniu nie da rady, a w weekendy nie zawsze mam chęci i czas, i w ogóle i w szczególe :D

Anonimowy pisze...

No to teraz masz motywację bardzo chcę ją zobaczyć :-D . Nina .

Prześlij komentarz