sobota, 22 września 2012

Hoya incrassata variegata - początek









Cynthia pisze...

Jak nie lubię wszelkich variegat, tak ta Twoja mi się okrutnie podoba! :X
Ciekawe czy nie pójdzie w całkiem biały kolor bo ten jeden listek zapowiada ciekawy ciąg dalszy ;)

Lulu pisze...

Czemu Ci się variegaty nie podobają? Są przecież takie piękne!

Cynthia pisze...

Dorotka, czy ja wiem dlaczego?...
W ogrodzie też nie mam krzewów ani bylin variegatowych...no może oprócz krzewuszki. Jakieś takie za pstrokate dla mnie są :)))
Ale ta Twoja jest zupełnie inna, nie mam pojęcia co mi się w niej podoba, czy takie duże plamy, może odcienie zieleni...
Tak samo uwielbiam australis Lisę bo chociaż też ma mazajki to jednak kolorystycznie jest obłędna! :)
Pozdrówki :)

Lulu Dori pisze...

Patrz! A ja w australisach zupełnie nie gustuję :-) Obojętnie, jakiej są wariacji.

Prześlij komentarz