wtorek, 9 października 2012

Hoya caudata 'Malaysia'






Mia pisze...

That's a beautiful hoya, freckled leafs are fantastic. I looked up the flowers, they were pretty too :)

Anonimowy pisze...

Piękna ! Taka świeżutka bez żadnych uszkodzeń, przebarwień. Wszystkie listki Twoje ?
Jolka

Lulu Dori pisze...

Thank you vey much Mia :)

Lulu Dori pisze...

Jolu, oprócz pierwszego, to reszta wyrosła już u mnie. Roślinkę mam od wczesnej wiosny, na początku miała trzy listki, ale dwa jej z czasem odpadły.

I już sama nie wiem, czy ta to jest Sumatra, czy Malaysia, a tamta Malaysia czy Sumatra?! Mylą mi się ciągle :(

Anonimowy pisze...

Napisałaś - " czy ta to jest Sumatra, czy Malaysia,"
Nie pomogę :) Do tej pory sądziłam że różnią się brzegiem, ale jak oglądam w grafice to są bardzo jednak podobne, albo ludzie je mylą.
Ja mam jedną i też nie wiem jaką:))) i flagellatę. Ta przynajmniej ma mniejsze listki, czyli się różni.:)
Jolka

Lulu Dori pisze...

Jolu, już je podpisałam prawidłowo. W rzeczywistości się różnią i to bardzo. Przynajmniej u mnie. Nie chodzi o wybarwienie od słońca, bo akurat jedna stoi tuż przy szybie, a druga w drugim rzędzie i jest zasłaniana przez inne rośliny. Różnią się wielkością liści i kształtem liści. Jedna jest mechata, druga nie. A flagellaty Ci zazdroszczę, zastanawiam się, czy na nią nie zapolować. Tylko, czy to sens, skoro podobna jest ? A z drugiej strony, bardzo podobają mi się caudaty i chciałoby się mieć więcej różnych. I bądź tu mądry!

Dorota Nagórny pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Dorota Nagórny pisze...

Dorotko, wracam tu niemal codziennie, jak dotąd jako anonimowy podglądacz- by wreszcie, tłumiony długo zachwyt wyrazić :)
Masz tyle pięknych hoi... A caudaty to moje faworytki bez dwóch zdań, u Ciebie wprost czarują wdziękiem! Niezwykłe listki ma też H. Bent... tak rzadko spotykana w kolekcjach, a tak oszałamiającą ma urodę! Aj, pięknie u Ciebie :)

Lulu Dori pisze...

Witam oficjalnego podczytywacza :D
Caudaty przestają być moimi faworytami. Ba, przestają mnie interesować. Są dla mnie bardzo trudne w uprawie, nawet w hydroponice. A biorąc pod uwagę, że jest tyle innych pięknych hoi, które nie sprawiają problemu w uprawie, to nie wiem, czy nie zwolnię dla nich właśnie miejsca.
A cv Bent jest nieziemska. Muszę zrobić jej aktualną fotkę :)

Dorota N-P pisze...

To ja czekam z niecierpliwością na zdjęcia cv Bent :) Ale Dorotko, zmartwiłaś mnie tym stwierdzeniem o caudatach... :(

Lulu Dori pisze...

E, bez przesady. To tylko rośliny, a może aż. Ja bym chciała mieć o wiele więcej niż mam, jak każdy hojomaniak. Stąd, te które nie chcą rosnąć dają szansę tym, które chcą.
Alleluja i do przodu! :D
A cv Bent pojawi się w czasie długiego weekendu. Mam czas, porobię trochę nowych fotek.

Prześlij komentarz