piątek, 20 stycznia 2012

Z życia Lulu - zakładowe parapety

Moja pasja roślinna dawno wyszła poza ramy mieszkania. Rozpełzła się jak wąż w kierunku zakładowych parapetów. Dostępnych mam tylko trzy, a może dobrze, że tylko? Inaczej musiałabym zatrudnić się na dodatkowy etat, bo kto by to obrobił?
Parapet 1







Parapet 2




Parapet 3



Igliwie się z niej nie sypie, wygląda żywo jak na prawie miesiąc trzymania w ciepłym pomieszczeniu. Tylko, czy pozbawiona czubka choinka jest w stanie rosnąć w gruncie?


Anonimowy pisze...

Ładne roślinki ;)

kasia-d-r pisze...

O!!! widzę dużo wolnego miejsca!!!!
Muszę Ci podesłać chirity na wiosnę ;-)
A gdzie kliwia Duck i variegata? Nie są w pracy tylko w domu?

kasia-d-r pisze...

Choinka bez wierzchołka będzie rosł w gruncie. Spoko. Możesz ją posadzić w dużej donicy na balkonie lub wsadzić na trawnik. Moi sąsiedzi kształtują choinki w kule i regularnie obcinają im wierzchołki. Rosną bardzo ładnie.

Lulu pisze...

To wolne miejsce to akurat nie u mnie. Powiedzmy, że pomału coś dostawiam, żeby nie było szoku ;-) Chirity mnie bardzo denerwują. Tylko jedną mam w domu, reszta poszła do pracy. Wolno rosną, do tego obsychają im listki i zamiast kwitnąć to kiszą pąki i nic z tego nie ma. Tylko Deco rośnie ładnie i niedługo zakwitnie.

Dzięki za porady z choinką, zupełnie nie znam tematu. I nie wiem, czy jest sens trzymania choinki na balkonie, bo myślałam, że jak ma ucięty czubek, to pewnie uschnie. A ja nie bardzo wiem, jak poznać, czy żyje, czy już nie. Wstyd.

Anonimowy pisze...

No i moja kilkuletnia ciekawość została nagrodzona, jak ta Lulu to wszystko mieści?:)))
Że trzy, to wszyszystko teraz tłumaczy ale takie wielkie to normalnie szok ! Oj jak zazdroszczę.:)
Jolka

Lulu pisze...

Jolu, też ich sobie zazdroszczę. Są bardzo szerokie i bardzo przez to pojemne.

Polityka pisze...

Miejsca masz jeszcze bardzo dużo. Myślę, że jeszcze z 50 hoj bym tam upchnął :) U choinek najważniejsze są korzenie, na stożek wzrostu nie warto zwracać uwagi.

Lulu pisze...

Ale się uśmiałam. Tak, mogłabym upchać sporo roślin jeszcze. Strasznie mnie rozśmieszyło upychanie ha ha ha. Nad każdym oknem jest szyna, pozostałość po verticale. Nie mam śmiałości iść na całego i zrobić wszędzie zwisów.
Ale są tego i minusy. Muszę sama myć sobie okna, Pani sprzątająca nie ma odwagi podjąć się tego zadania.
Nie wiem, z czego są te parapety, ale są lodowate. Niektóre rośliny muszą stać na styropianowych klockach. Parapety są świetne na zimowanie sukulentów. Nawet jak kaloryfer rozkręcę to przy oknie liście są zimne.

Dzięki za porady co do choinki, zupełnie nie znam się na nich. Co roku wyrzucałam pod śmietnik, ale w tym pomyślałam,

Polityka pisze...

Zwisy to fajna sprawa szczególnie dla hojek, przy okazji miałabyś darmowe zasłony do okna :) Gorzej gdyby trzeba było ... umyć okna.

Lulu pisze...

Choinka stoi teraz na balkonie, jest mróz, ziemia zmarznięta. Czy ją podlewać, czy poczekać jak będzie cieplej? Kurcze, normalnie ciemna jestem, nie chcę jej zasuszyć, ani zamrozić.

Monika pisze...

Dorotko ależ Ty masz tam raj w tej pracy :)))) miłe z pożytecznym , genialnie!

Biorę choinkę jak będzie Tobie wadzic.....
Pozdrawiam.

Prześlij komentarz