czwartek, 1 grudnia 2011

Chińskie piękności - clivia i początki hydroponiki

Sztuk mam kilka. Ale ich posiadanie to jak droga przez mękę. Rosną wolno, do tego u niektórych jest problem z ładnym wybarwieniem. Jestem przekonana, że Chińczycy mają swoje tajne sposoby na to, żeby wybarwienie miały wzorcowe. Niestety, moje mają takie, jakie same chcą. Ot co!

Rośnie jeden liść na rok. A poza tym, jako jedyna variegata wybarwia się ładnie.
Może ma to w genach? Taka moja cicha teoria.
Młody liść zawsze jest w zielono-żółte paski. 
Dopiero z czasem żółte paski jaśnieją, aż do prawie białego koloru. 
Po tym liściu widać, że będzie miał dużo jasnych pasków.

Clivia variegata DUCK
Cóż, ta pomału przestaje przypominać to, czym była. Miała być pół na pół. A wybarwia się jak chce i też jeden liść na rok. Koszmar!
Clivia Light of Buddha
Do hydroponiki przeniosłam ponad dwa tygodnie temu (coraz więcej roślin przenoszę do takiej uprawy). Jak na razie nie widać, żeby im się krzywda działa.
Kliwie variegaty są o tyle ciekawe, że nie muszą kwitnąć, żeby wyglądały okazale.
Z liści są bardzo efektowne, szczególnie duże, wyrośnięte i ładnie wybarwione egzemplarze.
Moje też takie będą, a co!

Edyta pisze...

Jakie fajne te kliwie.... Lulu nie kuś !

Lulu pisze...

Nie kuszę, tylko się chwalę ;)

Cynthia pisze...

Jej! Ale fajniutkie są :)
Ta pierwsze mnie powaliła!

kasia-d-r pisze...

Bardzo ładnie wybarwiają się "Buddhy".
Pytanie tylko jak się ma hodowla w hydroponice do przesuszania potzrebnego do zakwitnięcia.... tak,tak wiem Tobie nie muszą kwitnąć ;-)

Lulu pisze...

One tak, ale DUCK to porażka :((
E, bez przesady, mogłyby zakwitnąć :D Naprędce pomyślałam o tym, że wystarczy nie uzupełniać wody i będą przesuszone, czyż nie?
No i jedna pani napisała mi na blogu, że ma kliwię od wielu lat w hydroponice i jej rośnie super i kwitnie co roku.
Jestem dobrej myśli Kasia.

Anonimowy pisze...

Witaj :) Wiedziałaś czym mnie przyciągnąć na swojego bloga.:D
Aż się boję myśleć,czym Chińczycy karmią.Jolka

Lulu pisze...

Jola, mnie też różne rzeczy przychodzą do głowy. :))

Anonimowy pisze...

Minął roczek, co się dzieje z maluchami z ostatnich zdjęć ?Jolka

Lulu Dori pisze...

Jolu, maluchów z ostatniego zdjęcia już nie ma. Poszły do ludzi.

Prześlij komentarz