poniedziałek, 14 listopada 2011

Hydroponika - Ciąg dalszy początków

Nie dziwi mnie to, że wystarczyło zacząć, a szybko zorientowałam się, że wkładów mi zabrakło.
Kolejne hoje czekają na wkłady i granulat. Jeśli rośliny uprawiane w hydroponice rosną rzeczywiście tak, jak jest opisane w internecie, to tylko tak je uprawiać.
Zero ziemi - tutaj nie wiem, czy jestem tego zwolennikiem, bo ja po prostu lubię grzebać w ziemi.
Rzadsze podlewanie - tutaj plus, mogę spokojnie wyjechać na dwa tygodnie, męża nie obarczać podlewaniem i być spokojna, że nic mi nie padnie.
Rzadkie zasilanie - tutaj korzyść finansowa.
Do tego dochodzi - zero zmartwień, że coś padnie, że coś zwiotczało.
Jeden minus, a tyle plusów. W ramach terapii może będę przerzucać ziemię z jednej doniczki do drugiej? Pustej oczywiście, he, he, he.

Dopiero zaczynam z hydroponiką, nie mam za dużo spostrzeżeń, poza jednym. 
Ukorzeniałam 7 sztuk finlaysonii             

5 finlaysonii                                                                     2 finlaysonii
Wsadzone do mchu sphagnum.                                      Wsadzone do zwykłego keramzytu
Po wypuszczeniu korzonków poszły do ziemi                Siedziały cały czas w keramzycie
Minął miesiąc
Liście wiotkie                                                                     Liście jędrne 
Korzenie takie same, jak miesiąc temu w mchu,           Korzenie spore, ładnie oplecione wokół keramzytu
bądź bez korzeni
Finał
Ukorzenianie od początku                                                 Przesadzone do wkładów 11/9 z granulatem
Wsadzone do granulatu                                               
Wniosek
Gdybym wszystkie siedem sztuk miesiąc temu wsadziła do keramzytu, teraz miałabym już jędrne, silne rośliny, które zapewne niebawem rozpoczęłyby wzrost. A tak, mam 2 sztuki silne i 5 sztuk zwiotczałych, które rozpoczynają podróż od początku.


Kolejne przykłady:
Hoya  sp. Chicken Farm - dwie sadzonki. Jedna ze dwa miesiące, druga około miesiąca. Obie miały zwiotczałe liście, coraz bardziej papierowe. Korzonki, jak na lekarstwo. Wsadzone do hydroponiki - po dwóch tygodniach - liście są grubsze, nabierają ładnej barwy, nie przypominają "papieru".

Hoya sp. UT072 Krabi Province - dwie sadzonki. Jedna ze dwa miesiące, druga około miesiąca. Podobnie, jak z hoją sp. Chicken Farm - z jedną różnicą. Pierwsza sadzonka nie przeżyła. Zbyt długo było jej źle. Ale druga ma się coraz lepiej.

Może komuś się przyda, jak to robiłam, krok po kroku.
Hoya finlaysonii II
Miesiąc ukorzeniana w keramzycie
Zestaw do hydroponiki - rozmiar 11/9
Korzenie na finlaysonii

Granulat rozmiar 4-8 mm
Wierzch uzupełniłam granulatem rozmiar 2-4 mm.
Tutaj krótkie wyjaśnienie, dlaczego kombinuję z różną grubością granulatu? Bo kupiłam za dużo, musiałam go jakoś zużytkować. Na wierzch jak najbardziej się nadaje, nie ma przez co przelecieć.
Niestety, ten rozmiar granulatu również nie nadaje się do wkładów o rozmiarze 9/7.
Wiem, sprawdzałam. Przelatuje, aż miło.

Na dno osłonki wysypałam długoterminową odżywkę. Ma starczyć na 4 miesiące.
No i na koniec oczywiście woda, do poziomu optimum. Znajoma poradziła używanie wody miękkiej.
I teraz czekamy na ... błyskawiczny wzrost rośliny ;-)
Inne hoje w hydroponice

 


Popiół na swoją głowę sypię, że tak długo stawałam okoniem, dlatego szczególne podziękowania chcę złożyć dziewczynom: Joli (majoki) i Monice (tuberoza). Zasiałyście we mnie ziarenko, które wykiełkowało i pnie się do góry niczym magiczna fasolka. Kurcze, ta metoda naprawdę działa!
amoroso pisze...

Cześć Dorotko,
przygodę z hydroponiką rozpoczęłam w tym samym czasie co Ty, bardzo jestem ciekawa efektów zarówno u mnie, jak i u Ciebie. Pozdrawiam Cię serdecznie. Miłego dnia.

Anonimowy pisze...

To czekamy razem ;;)Ja wprawdzie jedynie ukorzeniam w kamykach ale jeśli Twoje finki ruszą szybciej to może i ja się odważę na hydroponikę.Piękna relacja obrazkowa Dorotko.Pokazany granulat, "co to jest" ? bo chyba nie seramis ? Jolka

Lulu pisze...

Aniu - cieszę się, że wpadłaś. Czyli, możemy razem rozpocząć obserwacje i wymienić się spostrzeżeniami :)

Jolu - to granulat kupiona u hydroponiki.
Odważyłam się spróbować z hydroponiką u ... kliwii. Jestem ciekawa efektów, ale skoro kaktusy można trzymać w hydroponice, to kliwia też powinna rosnąć. Z innymi roślinami też próbuję. Jak na razie jestem zachwycona tym, że nie muszę się martwić, że zaleję i sprawdzać palcem, czy wilgotno, czy może już sucho, czy podlać, czy zaczekać. Ten problem całkowicie zniknął.

Anonimowy pisze...

...Odważyłam się spróbować z hydroponiką u ... kliwii.
Dzisiaj rano zrobiłam to samo.Dostałam variegatę z korzonkiem, usechł w ziemi i wkurzona wsadziłam do seramisu.W moim przypadku to rzecz wspaniała,o te które siedzą w seramisie nie muszę się martwić.J

Lulu pisze...

No to razem możemy obserwować, co z tego będzie. Liczę nie tylko na normalne rośnięcie, ale na choć trochę szybsze, bo w tym tempie, w jakim rosną variegaty, to do emerytury nie doczekam się dorosłego egzemplarza :( Jeden liść ... na rok! x(

Anonimowy pisze...

Znajome nicki,
Gdzie kupuje się te wspaniałości do hydroponiki?
Może też bym spróbowała?
haw5

Lulu pisze...

haw5 - na www.hydroponika.pl. Polecam. Podchodzą do klienta indywidualnie, full serwis. :D

Anonimowy pisze...

Witam, mam tylko pytanie odnośnie osłonki do wkładu rozmiar 11/9
Jaka to jest ? Napewno ze sklepu hydroponika.pl
ale "CORONA okrągła" czy "CYLINDER" i jakie rozmiary tych osłonek ?

Lulu pisze...

To są osłonki "CYLINDER", które są w ofercie 6+6 gratis. Rozmiar ich jest tylko jeden, właśnie 11/9.

Anonimowy pisze...

Dzięki za szybką odpowiedź, bo właśnie zamawiam. Będę tu zaglądał częściej. Powodzenia ;;)

Lulu pisze...

A, proszę bardzo :) I dziękuję, bo powodzenie przyda się jak najbardziej!

Monika/tuberoza pisze...

Cześć dziewczyny, Dorotko brawoooo, nie przypuszczałam, że jesteś na takim zaawansowanym etapie, teraz ferie-będe wolniejsza, wpadnę obejrzeć osobiście!!!! podziwiam :) wygląda to bardzo profesjonalnie :)))
A te porównania ukorzeniania Glabry, tak na marginesie to ta olbrzymia która mnie tak zachwycała, pocięta? ....
No tyle zmian, gdzie ja byłam jak mnie tu nie było?

Lulu pisze...

Moniko, gdzie tam zaawansowane. Ciągle raczkuję w hydroponice, nie wszystko idzie u mnie jak po maśle. Niestety, w hydroponice też mam straty. Doszłam do wniosku, że przetrwają silne, mniej grymaśne, te, które potrafią się dostosować. Robi się naturalna selekcja, bo na dorosłe hoje, to ja miejsca nie mam. Tylko na hoje o rozmiarze sadzonki.
A, zapraszam, zapraszam. Obgadamy szczegóły mailowo, bądź telefonicznie.
Glabra, to nie jest taka olbrzyma, może mylisz z latifolią, która stoi w kuchni? Glabra teraz jest w rozmiarze sadzonki. I chyba przeżyje. Wiesz, hydroponika to nie taka prosta sprawa, jakby się wydawało na początku. Przynajmniej u mnie.

Anonimowy pisze...

Obecnie jest tak zimno, wieje przez okna, że musiałam kilka przesadzić do ziemi:(
Hydroponika jest świetna ale na wysokie temperatury, na niskie tylko sucha ziemia,aby przetrwały.Jolka

Lulu pisze...

Jolu, a może wystarczy zabrać z parapetu i odstawić w głąb mieszkania? Teraz hoje i tak nie rosną, to brak światła im nie szkodzi. Albo postawić z brzegu parapetu? A nie przy samej szybie?
Ja tak właśnie mam ustawione. Albo na regałach kwiatowych, albo z brzegu parapetu. Przy szybie stoją hoje, które mam w ziemi.

Anonimowy pisze...

"Miesiąc ukorzeniana w keramzycie ..."
Napisz proszę coś więcej na ten temat. W jakim miesiący, jakie warunki ukorzeniania ...

Lulu pisze...

Ukorzeniane były na początku października. Miejsce - blat kuchenny. Bez przykrycia, wolno stojące kubeczki na blacie. Wody około 1-2 cm na dnie kubeczka, dolewałam dopiero wtedy, jak wyparowała. Woda przegotowana.

Anonimowy pisze...

Naprawdę przepiękna kolekcja hojek. Czy istnieje możliwość kupna sadzonek - szczepek ?
JacekCi

Lulu pisze...

JacekCi - niestety, ale nie. Bardzo rzadko przycinam hoje, tylko wtedy, gdy zdarzy się "nieszczęście". Większość hoi jest w stadium sadzonek, bądź mają po jednym długim pędzie.

Prześlij komentarz