sobota, 13 sierpnia 2011

Uparciuszka - hoya loyceandrewsiana

Ona uparta, ale ja uparta jestem bardziej. Pamiętacie hoję globulosę? Nadal kształt ma hydrantu. Ta też mnie na upór nie weźmie. Rok już będzie, jak się klimatyzuje, przyleciała  w sierpniu 2010 r. ze stanu Oregon w USA z dwoma liśćmi.

Hoya loyceandrewsiana


Na wiosnę udało się - jest nowy liść

Nie wiem, co jest z tą hoją, że wszystkie młodziutkie listki zasusza już na etapie "embrionu", albo podrośnie na 1 cm i łodyżka żółknie i po liściu. Stan ten trwa do tej pory. Próbuję w paru miejscach, i nic z tego. O co chodzi? Wiem, powiecie, więcej wilgotności. U mnie wilgotność jest taka, jaka jest i wszystkie rośliny muszą się do niej dostosować. I to zrobiły. Wszystkie, które zrzucały nagminnie "embriony" zimą, na wiosnę przestały to robić i obrosły w liście. Ale nie ta. Ona uparta jak oślica. Ja też jestem ... oślicą :-)
Trochę mnie to denerwuje, bo hoja ma przecudne liście. Niewiele ich potrzeba, żeby wyglądała dostojnie. Ale na rany Julka, nie trzy sztuki!

Cynthia pisze...

Lulu, może Asahi?
To zupełnie naturalny "dopalacz" i jak nawet nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi.
Ja go traktuję jako pogotowie w sytuacjach kryzysowych lub pomoc przy ukorzenianiu.

Lulu pisze...

Cynthia - znam Asahi. Ale nie wiem, czy on coś pomoże, bo hoja wygląda dobrze i korzenie też ma super, zaglądałam jej parę razy. Liście są ok. Twarde, jędrne. Zmieniałam jej podłoże. I miejsce jej zmieniałam. Nie potrafię dojść o co chodzi?!

Cynthia pisze...

Może ona po prostu taka leniwa jest...

Anonimowy pisze...

Jeśli łodyżka żółknie to ..ma za mokro. Jolka :)

Lulu pisze...

O, Jola :-) Dzięki. Spróbuję ją rzadziej podlewać. Zobaczymy.

Anonimowy pisze...

eriopus
Lulu ona to lenistwo ma w genach chyba. Znasz mnie i wiesz, że należała do moich wielkich chciejstw wiec nie mam tylko 1 sztuki Mam ją w standardowym podłożu przygotowywanym według swojego przepisu, w hydroponice, w samym keramzycie i żadna nie chce rosnąc tak jakbym oczekiwał. Doświetlam przez cały rok jarzeniówkami (6500K) przez min 12 godzin. Od czasu do czasu wypuszcza łysolca na którym jak rozwinie się 1 liść to jest super.

Lulu pisze...

Cóż, jakby to powiedzieć. Hoja przerobiona na kompost. Znikła z listy moich roślin. I jakoś specjalnie za nią nie tęsknię :-L

Prześlij komentarz