wtorek, 7 października 2014

Sukulenty - epiphyllum anguliger var. darrahii

Przekopałam maile w poszukiwaniu informacji, kiedy był początek. Sadzonka - jedna łodyga o długości około 20 cm - kupiona była od Franka Supple w październiku 2009 r.  Dokładnie pięć lat temu.
Co mogę powiedzieć o tej odmianie? Bardzo szybko rośnie, sama się zagęszcza, wypuszczając liczne łodygi z ziemi. Bardzo łatwo się ukorzenia. W porównaniu do zwykłego anguligera, łodygi ma grubsze i bardziej mięsiste. Bardzo łatwo zimuje w mieszkaniu, wystarczy jej tylko trochę schłodzić pomieszczenie, a łodygi nie będą się marszczyły. Wytrzymuje chłód do 5 stopni, poniżej tej temperatury powłoka łodyg zaczyna się uszkadzać, widać ewidentne plamy przemarznięcia, co z czasem powoduje skorkowacenie w tych miejscach.
Próbowała zakwitnąć dwa lata temu w podobnym okresie, też był to przełom września-października, ale po zabraniu do mieszkania, pąki zrzuciła. W tym roku trzymam ją do oporu na balkonie, w nocy okrywając folią bąbelkową. Przynajmniej tyle mogę dla niej zrobić.
W internecie wyczytałam, że kwiaty pachną. Hm ... zobaczymy. Na czas kwitnienia, czyli tuż, tuż przed rozwinięciem pąków roślina pojedzie ze mną do pracy i tam już zostanie do przyszłego roku.








kwiatwoku pisze...

Bardzo ładny.:)

Lulu Dori pisze...

Jolu, na zdjęciach tego nie widać, ale roślina jest bardzo duża i bardzo ciężka. Pąki cały czas się wydłużają, lada dzień powinny się rozwinąć.

Prześlij komentarz