czwartek, 30 października 2014

Hojowe nowości/2014 - hoya meredithii

O masz Ci los. Kolejna nowość, której jeszcze nie pokazywałam na blogu, bo ... zapomniałam ha ha ha. Widzę, że nie miała jeszcze debiutu, stąd spieszę z jej prezentacją.
Kupiona na allegro na początku września. Zauroczyła mnie liśćmi, jednak nadal to jest pierwszy czynnik, na który zwracam uwagę, choć bywa, że wyłamuję się i nabieram chęci na hoję, która z liści urodziwa nie jest, za to kwiaty ma bajeczne.
Ale wracając do tej piękności - jest w ziemi. Przyszła ukorzeniona w doniczce. Postanowiłam jej nie przenosić do hydroponiki, przynajmniej do wiosny, lata przyszłego roku.





kwiatwoku pisze...

Jak ja lubię takie nerwy, :) mała i jaka chętna. Trzymam kciuki aby zakwitła.

Lulu Dori pisze...

Masz oko Jolu :-) Też liczę na to, że zakwitnie :D

Prześlij komentarz